MATKA - BĄDŹ PRZYJACIELEM.

PRZYJACIELE DUSZ CZYŚĆCOWYCH
Przyjaciele Dusz CZyśćcowych  www.PDCZ.pl
Idź do spisu treści

Menu główne:

MATKA

 
 
 

MATKA
W wieku dwudziestu dwóch lat Małgorzata Alacoque do swojego pierwszego imienia dodaje podczas bierzmowania imię Maria, na znak wdzięczności wobec Matki Bożej. Wyjątkowy charakter jej relacji z Najświętszą Maryją Panną nie powinien przysłaniać głębi tejże relacji. Maryja jest dla Małgorzaty Marii - jak i dla nas - Matką, wzorem, opiekunką, drogą, która prowadzi do Jezusa. Od dzieciństwa Małgorzata Maria doświadcza macierzyńskiej troskliwości ze strony Matki Bożej:
Najświętsza Dziewica otaczała mnie zawsze wielką troskliwością; do Niej uciekałam się
we wszystkich moich potrzebach, Ona też uchroniła mnie od wielkich niebezpieczeństw. Nie miałam wcale śmiałości, by zwracać się do Jej Boskiego Syna, lecz zawsze zwracałam się do Niej (Aut. 3).
Później, gdy będzie cierpieć z powodu nieżyczliwości członków swojej rodziny, będzie ukrywać swoje cierpienie, chroniąc się w kącie ogrodu...
... gdzie mogłam upaść na kolana i wylać serce swoje we łzach przed moim Bogiem za pośrednictwem Najświętszej Maryi Panny, mej dobrej Matki, w której pokładałam całą moją ufność (Aut. 8).
To dzięki cudownej interwencji Matki Bożej Małgo
rzata Maria odzyskuje zdrowie w wieku czternastu łat. Kiedy zaś jej matka zapada na ciężką chorobę, w chwili gdy sytuacja wydaje się z ludzkiego punktu widzenia beznadziejna, Małgorzata Maria zwraca się z ufnością do swojej „stałej ucieczki" i zostaje wysłuchana, jak okazuje się kilka dni później. Felczer z wioski (...) powiedział mi, że bez cudu niemożliwe jest jej wyzdrowienie; nikt się tym nie martwił, nie przejmował, tylko ja wiedziałam, gdzie się uciec i do kogo się  zwrócić - do mojej stałej ucieczki, do Najświętszej Maryi Panny i do mojego największego Mistrza. Im jako jedynym mogłam wyjawić moje udręczenie, w jakim byłam stale pogrążona (Aut. 11). Macierzyńską opiekę Maryi ukazuje w pełnym świetle Jezus, kiedy przypomina Małgorzacie Marii ślub czystości, który Mu złożyła we wczesnym dzieciństwie:
Jezus powiedział mi: „Wybrałem cię na oblubienicę moją i przyrzekliśmy sobie wierność, kiedy złożyłaś mi ślub czystości. To Ja cię do niego przynagliłem, zanim świat miał jakąkolwiek cząstkę w sercu twoim, gdyż chciałem je mieć całkowicie c
zyste i niesplamione uczuciami ziemskimi, a żeby je takim dla siebie zachować - odsunąłem wszelką złość od twojej woli, aby nie mogła go zepsuć. Potem oddałem cię pod opiekę mojej Najświętszej Matki, żeby cię kształtowała według moich zamiarów". Toteż Maryja okazywała mi się zawsze dobrą Matką i nigdy nie odmówiła mi swojej pomocy, a ja uciekałam się do Niej we wszystkich moich cierpieniach i potrzebach, i to z taką ufnością, że zdawało mi się, iż nie muszę się niczego obawiać pod Jej macierzyńską opie(Aut. 21-22).
Kiedy matka de Saumaise prosi Małgorzatę Marię, by ta wyprosiła natychmiastowe uzdrowienie na znak autentyczności widzeń, które otrzymuje, Maryja odpowiada naszej wizytce:
„Nabierz odwagi, moja córko, w zdrowiu, które ci daję ze strony mojego Boskiego Syna, bo masz jeszcze długą i uciążliwą drogę do przebycia, zawsze na krzyżu, przebita gwoździami i cierniami, poszarpana od uderzeń biczów; ale nie obawiaj się niczego, Ja cię nie opuszczę i przyrzekam ci moją opiekę". Jeszcze nieraz potem dała mi odczuć tę obietnicę, gdyż jej bardzo potrzebowałam (Aut. 60).
Małgorzata Maria, umocniona swoim doświadczeniem, nie zdziwi się, gdy usłyszy słowa Pana, że dla doskonałych przyjaciół, z którymi chce się złączyć, dla tych, którzy poświęcają
się całkowicie, by Go wielbić, Najświętsza Maryja Panna będzie „szczególną opiekunką, by pomóc im dojść do tego doskonałego życia" (L. 132).
Najświętsza Maryja Panna wypełnia misję, którą Jezus Jej powierzył: przygotowuje w osobie Małgorzaty Marii „oblubienicę Chrystusa". Cudowne uzdrowienie, gdy Małgorzata Maria miała czternaście lat, było połączone ze ślubem: odtąd przyszła święta ma świadomość, że należy do Najświętszej Maryi Panny.
Nie można było znaleźć żadnego lekarstwa na moje cierpienie, więc ofia
rowano mnie Najświętszej Maryi Pannie z tą obietnicą, że jeżeli mnie uzdrowi, zostanę kiedyś jedną z jej córek. Zaledwie uczyniłam ten ślub, zaraz otrzymałam zdrowie, a z nim nową opiekę Najświętszej Panny, która stała się do tego stopnia Panią mojego serca, że uważając mnie za swoją własność, kierowała mną jako sobie poświęconą, karcąc mnie za upadki i ucząc mnie, jak spełniać wolę Bożą (Aut. 6).
Gdy nadchodzi chwila wyboru klasztoru, rodzina chce ją wysłać do urszulanek w Macon. Małgorzata Maria może jedynie zwrócić się do swojej „dobrej Pani", która natychmiast ją
pociesza:
„Nie lękaj się niczego, będziesz prawdziwą córką moją, a ja będę zawsze twoją dobrą Matką". Te słowa tak bardzo mnie uspokoiły, iż nie pozostawiły żadnej wątpliwości, że to się spełni pomimo wszelkich przeciwności (Aut. 32).
Dziecięce przywiązanie do Maryi będzie zawsze pełne szacunku. Przywiązanie córki i „niewolnicy"
- by posłużyć się wyrażeniem, którego nieco później użyje św. Ludwik Maria Grignon z Montfort:
Również oddałam się Jej na wiekuistą niewolnicę, prosząc Ją, by mi nigdy nie odmawiała tego przywileju; ażebym jako dziecko mogła bez skrępowania mówić do Niej, całkiem jak do swej dobrej Matki, dla której czułam odtąd prawdziwie tkliwą miłość (Aut. 22).
Chwała Maryi nie może być oddzielona od chwały Jezusa. Wizja, którą Małgorzata Maria miała w święto Wniebowzięcia NMP, kieruje jej serce i pragnienia w stronę nieba, co wymaga doskonałego oderwania się od wszystkiego, a przede wszystkim od siebie samej.
W dniu Jej tryumfalnego Wniebowzięcia Maryja pokazała mi wieniec, który sobie uplotła ze wszystkich świętych córek swoich, które poszły w Jej ślady, i chciała w tej ozdobie zjawić się przed Trójcą Najświętszą. Wyznała mi jednak, że doznała wielkiego smutku, gdyż owe kwiaty, którymi zostały ozdobione jej skronie - kiedy przyszło im odłączyć się od ziemi - okazały się do niej przywiązane; pozostało ich dla Maryi tylko piętnaście, pięć z nich zostało oblubienicami Jej Syna. Pokazała mi, jak ważne jest, aby dusza zakonna była oderwana od wszystkiego i od siebie samej, by sprawić, żeby jej rozmowa docierała do Nieba (S. 41).
Maryja prowadzi do Jezusa. Najświętsza Maryja Panna posuwa się aż do tego, że powierza swoje Dziecię Małgorzacie Marii. Czyni to, by nauczyć ją prawdziwego oddania:
W czasie pewnych re
kolekcji moja Święta Wybawicielka zaszczyciła mnie swoją wizytą, trzymając w ramionach swoje Boskie Dziecię, które złożyła w moich ramionach, mówiąc: „Oto Ten, który przychodzi nauczyć cię, co powinnaś czynić". Czułam się przeniknięta tak wielką radością i gorącym pragnieniem, by Je dobrze wypieścić, co pozwolił mi czynić tak długo, jak chciałam. Później, gdy zmęczyłam się tak, że już nie mogłam więcej, powiedział mi: „Czy teraz jesteś zadowolona? Niech ci to posłuży na zawsze, chcę bowiem, żebyś była oddana mej władzy, jak widziałaś, że to czyniłem. Czy zsyłam ci rozkosze, czy udręczenia, nie powinnaś mieć innych poruszeń, jak tylko te, których Ja ci udzielę". Odtąd byłam w szczęśliwej niemożności, by Mu się sprzeciwiać (S. 54).
Inną „lekcją" jest wizja zjednoczenia trzech serc, bardzo różnych pod względem jasności i piękna. Boża miłość jest bowiem zdolna złączyć wszystko.
W pewne święto Niepokalanego Serca Maryi, po Komunii Świętej, nasz Pan ukazał mi trzy serca, z których to znajdujące się pośrodku było bardzo malutkie i jakby niedostrzegalne. Dwa inne były całe pełne światła i jasności, a jedno z nich przewyższało drugie nieporównanie. I usłyszałam słowa: „To właśnie w ten sposób moja czysta miłość łączy te trzy serca na zawsze". Trzy stały się tylko jednym. Widzenie to trwało dość długo i napełniło mnie takimi uczuciami wdzięczności i miłości, że trudno mi je wyrazić (S. 55).
Wierna duchowości swojej epoki i swojej rodziny zakonnej Małgorzata Maria będzie adorować i kochać Serce Jezusa żyjące w Sercu Maryi, jak świadczy o tym ta „modlitwa na
Adwent":
Wielbię Cię i kocham Cię, o Boskie Serce Jezusa żyjące w Sercu Maryi, zaklinam Cię, byś żyło i panowało we wszystkich sercach, a także spaliło je w Twojej czystej miłości (D. 69).
W liście z czerwca
1689 roku Małgorzata Maria zwierza się pewnej przyjaciółce, zakonnicy, że tajemnicą Męki, do której jest przywiązana najbardziej, to ukrzyżowanie, i że lubi stać z Najświętszą Maryją Panną u stóp krzyża (L. 101). W ten sposób od długiego czasu zachowywała ona i stosowała w praktyce potrójną radę, którą dał jej Jezus, by żyła głównymi  „praktykami" (msza święta, Komunia Święta i modlitwa) w łączności z uczuciami Serca Maryi - szkoła życia duchowego, która nie różni się od szkoły upodobnienia do Serca Jezusowego i która do Niego prowadzi...
Jezus pouczył mnie o trzech usposobieniach, które powinnam wnosić do moich trzech najważniejszych praktyk. Pierwszą jest msza święta, której powinnam słuchać w takim samym usposobieniu, jakie Najświętsza Dziewica miała u stóp krzyża, prosząc Ją, by nam wyjednała uczestnictwo w zasługach ofiary, śmierci i męki Jej Boskiego Syna, jako Jego niewolnica, prosząc Ją o tę samą łaskę przy każdej stacji, jakbym o nią prosiła u stóp krzyża. Co do Komunii Świętej - to powinnam prosić o usposobienie, jakie Najświętsza Panna miała w momencie Wcielenia, starając się wejść w to usposobienie, najgłębiej jak tylko będę mogła, przez Jej wstawiennictwo, mówiąc razem z Nią: „Oto ja służebnica Pana: niech mi się stanie według Jego słowa!". A co do modlitwy - mam ofiarować takie usposobienie, jakie Najświętsza Panna miała, gdy była ofiarowana w świątyni (S. 46).

 
 
 
 

Wybrany tekst:
"W szkole Serca Jezusowego ze Świętą Małgorzatą Marią"
Autor O. Gerard Dufour , Wydawnictwo ORDO, Wydawnictwo Księży Sercanów

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Strona główna | SIOSTRA FAUSTYNA | Tajemnica Milosierdzia Bozego | Historia powstania obrazu Milosierdzia Bozego | Tajemnica Koronki do Milosierdzia Bozego | CZYSCIEC WIDZIANY PRZEZ SW. FAUSTYNE | PIEC POSTACI NABOZENSTWA DO MILOSIERDIZA BOZEGO | a. Obraz Jezusa Milosiernego. | b. Swieto Milosierdzia Bozego | c. Koronka do Milosierdzia Bozego | d. Godzina Milosierdzia | e. Szerzenie czci Milosierdzia. | SW. MALGORZATA MARIA ALACOQUE | NAJSWIETSZE SERCE PANA JEZUSA | Pomoc modlitewna duszom czysccowym | Przeslanie | Objawienia | Akt oddania | ŁAGODNY MISTRZ, KTORY UCZY POKORY | OBRAZ, KTORY WYCISKA SIE W NASZYCH SERCACH | SERCE OFIAROWANE | Miłosc Blizniego | SAKRAMENT MILOSCI | MATKA | Siostra Lucja | Tajemnica Pierwszych Sobot | wizja piekla | czas | WSPOMNIENIA Z FATIMY | MINIONY CZAS | WYDARZENIA | Regulamin | Napisz do Redakcji | Cytat Miesiąca | WASZE ARTYKULY | FILM | NIEZWYKŁE OCZY MARYI | HEROICZNY AKT MILOSCI | OBRAZ DUSZ | GREGORIANKI | RACHUNEK SUMIENIA | ODPUSTY | PODROZE | PODROZE WYBOR | LICHEN OPIS | FATIMA FOTO | LOURDES FOTO | LA SALETTE OPIS | LA SALETTE FOTO | LOURDES OPIS | LICHEN FOTO | WIKTOROWKI | SANKTUARIUM NA WIKTOROWKACH | MODLITWY | INNE MODLITWY | Hymn Ciebie Boga Wyslawiamy | MAGNIFICAT | MISERERE | LITANIE DO IMIENIA JEZUS | LITANIE DO NAJSWIETSZEGO SERCA JEZUSOWEGO | LITANIE DO NAJDROZSZEJ KRWI CHRYSTUSOWEJ | LITANIE DO MATKI BOZEJ | LITANIE DO SWIETEGO JOZEFA | LITANIE DO WSZYSTKICH SWIETYCH | WIERZE W BOGA OJCA | Z GLEBOKOSCI WOLAM PANIE | Tajemnice Rozanca swietego | Tajemnica Koronki Milosierdzia Bozego | Drog Krzyzowa | SW. BRYGIDA | Tajemnica szczescia | Posłannictwo | sad duszy po smierci | obietnice wybór | obietnice | KATARZYNA EMMERICH | Kosciol Cierpiacy | NAGRODA I KARA W ZYCIU PRZYSZLYM | SW KATARZYNA Z GENUI | Rozprawa o Czysccu | MUZEUM DUSZ | MUZEUM WYBOR | SACRO CUORE DEL SUFFRAGIO | FOLIGNO - ODBITA SPALONA DLON | KORPORAL Z WYPALONYM SLADEM DLONI | slad wypalonego kciuka w modlitewniku. | MARIA SIMMA | M SIMMA WYBOR | Ze skrotu sprawozdania o Marii Simmie | Moje przezycia z Duszami Czysccowymi | Ogólna mapa witryny
www.pdcz.pl
przyjaciele@pdcz.pl
Copyright © 2011 - 2017  PDCZ    All Rights Reserved               www.pdcz.pl           "Przyjaciele Dusz CZyśćcowych"
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego